Flysky FS-I6 mod 10 ch antenna 2.4 GHz

FLYSKY FS-I6 – recenzja

Używając już ponad 3 lata aparatury RC FLYSKY FS-I6 chciałbym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na jej temat.

Do tej pory jest to jedna z najczęściej wybieranych aparatur przez osoby, które dopiero wkraczają w świat modeli zdalnie sterowanych. Powód? Jest ich kilka.
Pierwszym jest bardzo przystępna cena od 140 do max 200 zł. W tej cenie otrzymujemy pełnoprawny nadajnik RC 2.4 GHz AFHDS/AFHDS2 z obsługą 6 kanałów, 4-przełącznikami, dwoma potencjometrami nastawnymi oraz wyświetlaczem LCD. Należy jednak zaznaczyć, iż 2 przełączniki są 3 stopniowe i 2- dwustopniowe. Aparatura jest zasilana 4 bateriami typu AA.
Tyle na temat suchych danych.

Wygląd

Bardzo duża ilość osób zwraca uwagę na stosunkowo niewielką wagę urządzenia i o wiele mniejszą głębokość w porównaniu do aparatur ze stajni chociażby FRSKY Taranis. Dla mnie, jako osoby nie posiadającej za dużych rąk w niczym to nie przeszkadza, a nawet zaliczyłbym to jako plus
Dzięki temu nie muszę jakoś specjalnie układać rąk, by wygodnie operować drążkami gimbali. Są to jednak osobiste preferencje.

FLYSKY FS I6
FLYSKY FS-I6 wraz z modem – zewnętrzną anteną 2.4 GHz

Wygląd aparatury, a raczej jej stylistyka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Po prostu aparatura RC o klasycznym wyglądzie z przeważającym czarnym kolorem plastiku i niebiesko-srebrnych wstawkach na przodzie.
Z przodu mamy do dyspozycji dwa drążki gimbali AETR (rezerwacja 4 pierwszych kanałów), 4 przełączniki, dwa potencjometry, wyświetlacz LCD z przyciskami do zmiany ustawień urządzenia, włącznik, klawisz do bindowania odbiorników oraz 2 anteny modułu nadawczego 2.4 GHz.
Z tyłu natomiast znajdziemy port TRAINER służący do podłączenia drugiej aparatury w trybie ucznia, zmiany FW oraz wyjście PPM symulatora lotów.
U dołu znajduje się także pokrywka zakrywająca koszyk na 4 baterie typu AA (zasilanie urządzenia).
Nie wygląda to na szczęście tandetnie, jednak powiedziałbym, że strasznie oklepanie i przeciętnie. Dużym plusem jest jakość użytego plastiku – twardy, mocny plastik oraz dobre jego spasowanie sprawiają, że nic podczas jego dotyku i nacisku nie skrzypi oraz nie ugina.

FS-I6 bok
FS-I6 wygląd z boku

Ogromnym plusem tej aparatury są drążki gimbali. Pracują gładko, precyzyjnie i cicho, a zastosowane w nich końcówki drążków są bardzo wygodne do obsługi ich kciukami. Smaku dodaje tutaj rubinowy kolor aluminiowych końcówek drążków, co chociaż trochę poprawia panującą smutną tonację wstawek z plastików.

Bardzo duża ilość osób zwraca uwagę na stosunkowo niewielką wagę urządzenia i o wiele mniejszą głębokość w porównaniu do aparatur ze stajni chociażby FRSKY Taranis. Dla mnie, jako osoby nie posiadającej za dużych rąk w niczym to nie przeszkadza, a nawet zaliczyłbym to jako plus
Dzięki temu nie muszę jakoś specjalnie układać rąk, by wygodnie operować drążkami gimbali. Są to jednak osobiste preferencje.
Wygląd aparatury, a raczej jej stylistyka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Po prostu aparatura RC o klasycznym wyglądzie z przeważającym czarnym kolorem plastiku i niebiesko-srebrnych wstawkach na przodzie.
Z przodu mamy do dyspozycji dwa drążki gimbali AETR (rezerwacja 4 pierwszych kanałów), 4 przełączniki, dwa potencjometry, wyświetlacz LCD z przyciskami do zmiany ustawień urządzenia, włącznik, klawisz do bindowania odbiorników oraz 2 anteny modułu nadawczego 2.4 GHz.
Z tyłu natomiast znajdziemy port TRAINER służący do podłączenia drugiej aparatury w trybie ucznia, zmiany FW oraz wyjście PPM symulatora lotów.
U dołu znajduje się także pokrywka zakrywająca koszyk na 4 baterie typu AA (zasilanie urządzenia).

FLYSKY FS-I6 tyl
Tył aparatury FLYSKY FS-I6

Nie wygląda to na szczęście tandetnie, jednak powiedziałbym, że strasznie oklepanie i przeciętnie. Dużym plusem jest jakość użytego plastiku – twardy, mocny plastik oraz dobre jego spasowanie sprawiają, że nic podczas jego dotyku i nacisku nie skrzypi oraz nie ugina.
Ogromnym plusem tej aparatury są drążki gimbali. Pracują gładko, precyzyjnie i cicho, a zastosowane w nich końcówki drążków są bardzo wygodne do obsługi ich kciukami. Smaku dodaje tutaj rubinowy kolor aluminiowych końcówek drążków, co chociaż trochę poprawia panującą smutną tonację wstawek z plastików.

Funkcjonalność

FLYSKY FS-I6 wyjęta z pudełka obsługuje jedynie 6 kanałów. O ile dla początkujących pilotów nie będzie miało to dużego znaczenia, to już dla bardziej zaawansowanych – owszem ma.
W przypadku multikopterów standardowo 4 pierwsze kanały są zarezerwowane na stałe dla aileron (płetwa), elevator (lotki), throttle (gaz), rudder (ster). Nazwy te zostały przyjęte od sterowania ruchomych części modeli samolotów, dlatego początkowo mogą się wydawać co najmniej dziwne dla pilotów wielowirnikowców. Tutaj odpowiednikiem dla AETR są kolejno: roll, pitch, throttle, yaw.
A co z pozostałymi dwoma kanałami aparatury? Te możemy już ustawić wedle siebie, jednak jak szybko się okaże 6 kanałów to tylko minimalna wymagana liczba do obsługi dronów. Jeden kanał użyjemy najczęściej na zmianę trybu lotu, zaś drugi na uzbrojenie/rozbrojenie silników.
A gdzie reszta na np. chwilowy brzęczyk pozwalający zlokalizować zagubiony model?

Z pomocą przychodzi nam jeden z użytkowników strony rc-groups.com qba667, dzięki któremu powstało rozbudowane alternatywne oprogramowanie dla FLYSKY FS-I6 z obsługą 10 kanałów poprzez port I-BUS oraz wiele innych bardzo ważnych usprawnień (m.in. wyświetlanie mocy odbieranego sygnału RSSI, czasu lotu, itp.).
Proces aktualizacji zmodyfikowanego oprogramowania znajdziecie w tym wpisie.

FLYSKY FS-I6
FS-I6 wraz z widocznym ekranem alternatywnego oprogramowania 10CH

Zasięg

Na koniec poruszę jeszcze bardzo ważną kwestię – zasięg nadajnika.
Według deklaracji producenta wynosi on +/- 500m, jednak w Internecie znajduje się dużo testów użytkowników potwierdzających maksymalny zasięg ~ 2 KM. Są to jednak rekordy, uzyskane w miejscach z dala od osiedli budynków, działania routerów 2,4 GHz, czy też innych urządzeń mających negatywny wpływ na zasięg emitowanego sygnału.
W moim przypadku, w parze z odbiornikiem FLYSKY IA6B umieszczonym w jednym z dronów – maksymalny zasięg wyniósł ok 700 m w terenie leśnym. W mieście, czy też jego pobliżu stabilny lot modelu wynosił do 250 – 350m. Miejmy jednak na uwadze, że Fysky FS-I6 jest jedną z najtańszych na rynku aparaturą 6-kanałową (oryginalnie). Zasięg można również uzyskać lepszy poprzez wymianę jednej z wewnętrznych anten, na zewnętrzną antenę 5dBi (wszystkie zdjęcia tutaj wstawione pokazują już zmodowaną przeze mnie aparaturę – także w postaci anteny 2.4GHz)

Moduły nadawcze innych firm

Niestety FLYSKY FS-I6 nie posiada możliwości użycia modułów nadawczych innych producentów nadajników. Wybierając ją musimy się liczyć z uzależnieniem od odbiorników tylko i wyłącznie marki flysky, bądź też zgodnych z protokołem AFHDS/ AFHDS2.
Wprawdzie są dostępne na rynku moduły multiprotocol podłączane do gniazda trenera FS-I6, ale transmisja odbywa się przy pomocy CPPM (max 6 kanałów) oraz nie ma możliwości telemetrii zwrotnej. Zatem jest to tylko połowiczny środek, obejście, a nie całkowite rozwiązanie fizycznego braku portu na zewnętrzne moduły JR.

Następcy i konkurenci

Obecnie na rynku dostępna jest nowsza wersja aparatury Flysky FS-I6 pod postacią Flysky FS-I6X, która już w standardzie obsługuje 10 kanałów oraz przeszła lekką zmianę kosmetyczną względem starszego brata. Nadal brak tutaj obsługi zewnętrznych modułów typu JR.

Czy mogę polecić nawet po tylu latach kupno tej aparatury?
Kilka lat wcześniej nie było za dużego wyboru w tej dziedzinie.
Do rozważenia były jeszcze aparatury marki Turnigy 9X i 9XR oraz FRSKY TARANIS X9D. Aparatury Turnigy nie cieszyły się zbyt dobrym zasięgiem, natomiast FRSKY Taranis kosztowały często ponad 800 zł. Stąd wybór wtedy dla początkującego i oszczędzającego swój budżet pilota był raczej oczywisty.

Dzisiaj to nadal bardzo dobra aparatura, lecz w swojej klasie ma już konkurencję. Poleciłbym model FLYSKY FS-I6X, bądź droższą, ale bardziej przyszłościową Jumper T12. Natomiast, gdy na aparaturę możemy przeznaczyć ok 400 zł poleciłbym zakup FRSKY TARANIS QX7 (której opis pojawi się tutaj już niebawem).

1 myśl o “FLYSKY FS-I6 – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *