FRSKY TARANIS QX7

TARANIS QX7 – recenzja

Będąc kilkuletnim posiadaczem aparatury FLYSKY FS-I6 (jej opis znajdziesz tutaj (klik)) poznałem praktycznie wszystkie jej funkcje i możliwości.

FLYSKY FS-I6
Pierwsza moja aparatura – FLYSKY FS-I6

Niestety FS-i6 nie posiada możliwości obsługi w pełni zewnętrznych modułów nadawczych innych firm. Rozwiązanie z nadajnikiem MULTIPROTOCOL montowane w gniazdo TRAINER aparatury FLYSKY nie zdaje w pełni egzaminu (niewielki zasięg modułu oraz brak telemetrii zwrotnej).
Mimo ogromnej pracy członków rcgroups.com nad oprogramowaniem alternatywnym, nie uda się przeskoczyć w FS-I6 ograniczeń technicznych.
Niewielka pamięć aparatury nie pozwala na chociażby eksperymenty z bardzo rozbudowanym oprogramowaniem OPENTX. Cóż.. Wszystko to jest oczywiście wynikiem niewielkiej ceny. Pamiętajmy jednak, że jest to budżetowa aparatura z przeznaczeniem dla początkujących.
W swojej klasie nadal jest świetna i godna polecenia, ale niestety ma także i pewne braki.
Dodatkowo dochodzi kwestia odbiorników FLYSKY. Bardzo dużo osób narzeka, że miniaturowe wersje typu FS-A8 nie grzeszą zasięgiem. Natomiast odbiorniki cieszące się dobrą opinią: FS-IA6B oraz FS-X6B nie należą do najmniejszych i najlżejszych.

Pora zatem na zakup aparatury, która godnie będzie zastępować posiadaną FLYSKY FS-I6. Rynek oczywiście i pod tym względem jest bardzo nasycony.
Do wyboru mamy kilka wiodących firm Aparatur RC, a co za tym idzie jeszcze więcej dostępnych ich modeli. FLYSKY, FRSKY, FUTABA, GRAUPNER, DEVO, RADIOLINK., itp… Tak, można by tak w nieskończoność wymieniać producentów nadajników RC, przez co można również dostać niemałego zawrotu głowy.

Najczęściej wybieranymi aparaturami przez pilotów wielowirnikowców ,,samoróbek”/dronów wyścigowych/freestyle są te ze stajni firmy FRSKY.
Powodów jest kilka, a oto jedne z nich:
-większość posiada zatokę dla zewnętrznych modułów nadawczych typu JR
-obsługa oprogramowania OPENTX
-obsługa kart pamięci
-wibracje oraz komunikaty głosowe
-stabilny zasięg
-obsługa do 16 kanałów
-duży wybór wśród dostępnych odbiorników RC
-możliwość wyposażenia niektórych modeli w precyzyjne gimbale Halla
-bardzo dobra jakość wykonania i spasowania elementów oraz łatwa dostępność części zamiennych

Obecnie pod szyldem FRSKY mamy do wyboru urządzenia TARANIS: X9D/D+, QX7/S, X-LITE, Horus x10/x12, itd…
Mój wybór padł na FRSKY TARANIS QX7 i wersję kolorystyczną BLACK, a co za tym idzie także wersję International.

Aparaturę można kupić zarówno w polskich oraz chińskich sklepach.

Moja jest zamówiona ze sklepu Banggood, dostępna pod tym adresem (klik).
TARANIS QX7 można także zakupić w innych wersjach kolorystycznych (klik).

Zaczynamy od rozpakowania

Aparatura FRSKY TARANIS QX7 przybywa do nas zapakowana w kartonowym opakowaniu.

QX7 opakowanie
Opakowanie FRSKY TARANIS QX7

Po jego otworzeniu ukazuje nam się styropianowa wytłoczka, a na niej instrukcja obsługi i zestaw naklejek od producenta.

Tuż po otworzeniu opakowania

Po odkryciu wieczka wytłoczki od razu widzimy pozostałą zawartość opakowania, czyli aparaturę, smycz wraz z metalowym uchwytem do niej oraz kabel do ładowania akumulatora w aparaturze/aktualizacji oprogramowania odbiorników.

zawartosc opakowania TARANIS QX7
Główna zawartość pudełka

Pierwsze wrażenia

TARANIS QX7 już po wyjęciu z opakowania sprawia wrażenie dość dobrze wykonanego urządzenia.

FRSKY TARANIS XQ7
Bohater recenzji – FRSKY TARANIS XQ7

Dzięki gumowym wstawkom umieszczonym z tyłu i boku pewnie leży w rękach.

TARANIS QX7 -TYL
Spód TARANIS QX7

Poprzez umieszczenie z przodu metalowego uchwytu, możemy bez problemu aparaturę przenosić jedną ręką. Pomocna także okazuje się smycz mocowana do metalowego uchwytu umiejscowionego w środkowej części urządzenia. Natomiast umieszczone w nim przełączniki oraz drążki sterownicze działają precyzyjnie z wyraźnym przeskokiem.


Pomimo, iż QX7 zamówiłem w wersji INTERNATIONAL – ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu drążek gazu ma już zablokowaną sprężynę centrującą jego pozycję. Od razu po wyjęciu z pudełka mamy więc ustawiony tryb MODE 2 (wcześniejsze wersje International miały centralny drążek gazu).
Nie ma tu więc konieczności rozbierania aparatury i blokowania sprężyn odpowiedzialnych za utrzymanie środkowego położenia drążka gazu, co jest ogromnym plusem.

FRSKY TARANIS QX7 front
FRSKY TARANIS QX7 – przód

Funkcjonalność

Aparatura posiada konfigurowalne 4 przełączniki 3-pozycyjne, 1 dwu-pozycyjny, 1 chwilowy oraz dwa potencjometry nastawne. Nie ma tutaj jednak żadnych wydrukowanych oznaczeń pod przełącznikami, co dla początkujących może być chwilowym zakłopotaniem.

Drążki sterownicze również mogą być problematyczne dla osób sterujących opuszkami kciuków.
O ile jakość wykończenia samych końcówek drążków jest bardzo dobra, o tyle dla mnie ich funkcjonalność została potraktowana po macoszemu. Powodem jest płytkie zakończenie korony końcówek drążków, przez co opuszki nie są w stanie zbytnio się w nich zagłębić.


Daje to poczucie dyskomfortu podczas dłuższego operowania nimi oraz brak wyczucia aktualnej i pewnej pozycji samego drążka.
Niestety budżetowy FLYSKY FS-I6 (opisany tutaj (klik)) pod tym względem wygrywa, bo już oryginalnie posiada dla mnie bardzo wygodne (i zarazem gustowne rubinowe) końcówki drążków.

porownanie koncowek drazkow qx7 vs fs-i6
Końcówki drążków. Po lewej oryginalne z aparatury QX7, po prawej z FLYSKY FS-I6

Aby pewnie mi się sterowało QX7 musiałem przełożyć do niej końcówki z aparatury FLYSKY.

FRSKY TARANIS QX7 VS FLYSKY FS-I6
FRSKY TARANIS QX7 VS FLYSKY FS-I6
TARANIS XQ7 - flysky fs-i6 stickers
TARANIS XQ7 z końcówkami drążków od FLYSKY FS-I6

Cóż, na obronę modelu QX7 mogę powiedzieć, że jest to także jedna z ,,budżetowych” aparatur od firmy FRSKY.

Model QX7 został również wyposażony w wyświetlacz LCD o rozdzielczości 128×64 px, przyciski do wprowadzania ustawień, głośnik, wibrację, gniazdo kart pamięci MicroSD, złącze Mini USB oraz złącze SMARTPORT.

Włączony QX7

Wyświetlacz, pomimo niewielkich wymiarów w stosunku do TARANIS X9D jest bardzo czytelny, lecz utracił możliwość zmiany koloru podświetlenia. Tutaj zastosowano podświetlenie koloru jasnoniebieskiego, z możliwością zmiany intensywności świecenia, czy nawet jego całkowitego wygaszenia (mniejszy pobór energii). Zarówno w pełnym Słońcu, jak i przy jego braku – nie ma problemu z odczytem danych z wyświetlacza.

Głośnik oraz wibracja także nie budzi żadnych zastrzeżeń. Wibracja jest dobrze wyczuwalna, zaś komunikaty dźwiękowe przy max głośności są bardzo dobrze słyszalne nawet w pobliżu ruchliwych ulic. Nie ma tutaj także znanego w TARANISIE X9D słyszalnego buczenia (którego przyczyną były interferencje pochodzące od modułu nadawczego), a jedynie bardzo cichy szum.

Funkcjonalność aparatury możemy wzbogacić poprzez zamontowanie w gnieździe karty pamięci. Dzięki temu otrzymujemy możliwość przypisania pod każde zdarzenie/przełącznik komunikatów głosowych, przechowywania znacznie powiększonej bazy własnych modeli RC,
czy chociażby wgrywania Firmware do wewnętrznego modułu nadawczego i odbiornika RC.

QX7 – zaślepka skrywająca złącze SMARTPORT, gniazdo kart pamięci oraz mini USB.
W prawym dolnym narożniku widoczny również port ładowania akumulatora zasilającego.

Należy także wspomnieć o włączniku aparatury, który jest podświetlany diodą RGB. Podczas włączania urządzenia świeci ona na zielono, krytyczne komunikaty oznacza na czerwono, natomiast podczas normalnej pracy na niebiesko.

Moduł nadawczy i zasięg.

TARANIS QX7 został wyposażony w wewnętrzny moduł nadawczy XJT kompatybilny ze wszystkimi odbiornikami 2.4GHz serii V8-II, D, X, L.
Natomiast antenę od XJT producent umieścił standardowo w przedniej części aparatury, z możliwością jej obrócenia o kąt 180 stopni.
Moduł XJT posiada także starszy brat TARANIS X9D/D+, więc zasięg sterowania powinien być taki sam, jak w wyżej wymienionych modelach. Obsługiwana liczba kanałów również jest taka sama i wynosi 16CH z możliwością obsługi telemetrii zwrotnej, jak i bez.

W przypadku zakupu wersji International, QX7 otrzymujemy z wgranym oprogramowaniem FCC (non EU). Z powodu kwestii prawnych panujących w krajach Unii Europejskiej, w tym i Polsce – powinniśmy korzystać z oprogramowania EU-LBT. Dotyczy to zarówno wbudowanego modułu XJT oraz odbiornika RC. Dlaczego to jest takie ważne?
W przypadku FW EU-LBT otrzymujemy dodatkowo funkcję nasłuchu wolnego pasma częstotliwości 2.4GHz dla modułu XJT.

Ma to na celu zapewnienie w miarę stabilnego sygnału nadawania aparatury, wolnego od zakłóceń pobliskich urządzeń nadawczych (routery WiFi, itp.).
Kolejną różnicą w stosunku do FW non-EU jest obniżenie czułości odbiornika RC do -90dBm (dla non-EU wynosi ona – 104dBm). Wobec tego teoretycznie lepszy zasięg powinniśmy otrzymać pozostając przy oprogramowaniu FCC, czyli non-EU (ale za to tracimy opcję nasłuchu pasma 2.4GHz). Praktycznie – paradoksalnie dużo osób na FCC uzyskuje zbliżony zasięg dla wersji EU-LBT. Sam natomiast z powodu aury zimowej nie miałem jeszcze możliwości sprawdzenia tego osobiście.

BARDZO WAŻNE!
Bardzo dużo osób poprzez naprzemienne testowanie oprogramowania non-EU i EU-LBT może mieć problemy z poprawnym bindowaniem odbiornika.
Dotyczy to również osób, które kupiły aparaturę i odbiornik z innego miejsca/sklepu/osoby/(wstaw właściwe dla siebie). Powodem jest posiadanie innego oprogramowania w odbiorniku i module nadawczym. Aby proces bindowania się powiódł należy mieć taką samą wersję oprogramowania dla odbiornika i nadajnika XJT. Skoro mamy wgraną wersję FCC (non-EU), to odbiornik również musi mieć wgrane FCC. Tak samo w przypadku EU-LBT.

Aparaturę FRSKY TARANIS QX7 możemy wyposażyć w dodatkowy (zewnętrzny) moduł nadawczy typu JR oraz jednocześnie wyłączyć wbudowany XJT.
Większość modułów typu JR jest bezproblemowo obsługiwana przez QX7, lecz problem będą mieć posiadacze TBS CROSSFIRE.
W tym przypadku do pełnej obsługi CROSSFIRE, należy rozebrać aparaturę i wlutować specjalny układ scalony do wyprowadzeń w płycie głównej (sam potrzebny do tego układ dostarcza aktualnie TBS w zestawie).

Oprogramowanie

Urządzenie jest kompatybilne z oprogramowaniem otwarto źródłowym OPENTX 2.2 i wyższym. Do zarządzania ustawieniami służy natomiast komputerowy odpowiednik o nazwie Companion OPENTX. Przy pomocy kabla Mini USB i Companion mamy możliwość pobrania najnowszego oprogramowania dla aparatury OPENTX, kopii ustawień i ich przywrócenia. Oprogramowanie OPENTX dostępne jest pod tym adresem (klik).

Zasilanie

TARANIS QX7 toleruje napięcia zasilania z zakresu 6-15V. Możemy zatem zasilić ją z pakietu LiPo 2S, bądź 6 baterii 1.5V typu AA.
Wersja International, którą zakupiłem nie posiadała niestety w zestawie koszyczka na baterie AA. Tuż po otworzeniu klapki od wnęki na baterię ukazuje nam się pusta przestrzeń oraz gniazdo JST-XH 3-PIN męskie – do podłączenia źródła zasilania.
Jak samemu zrobić koszyk z zasilaniem akumulatorkami Li-ION 18650 znajdziesz tutaj.

FRSKY TARANIS QX7 – odkryte wnęki na zewnętrzny moduł JR oraz na akumulator zasilający aparaturę.

Gotową, oryginalną baterię od FRSKY można zakupić m.in. sklepie Banggood tutaj (klik).

Ku zaskoczeniu aparatura dodatkowo posiada w prawym dolnym narożniku niespotykane we wcześniejszych wersjach QX7 tajemnicze gniazdo.

Ze strony producenta udało mi się dowiedzieć, że ma służyć ono do ładowania znajdującego się wewnątrz aparatury pakietu zasilającego.
Niestety to rozwiązanie w chwili pisania tej recenzji, wymaga zakupu specjalnej ładowarki od producenta…

Wnioski

Jak widać mimo miana ,,budżetowej” aparatury od FRSKY, za cenę ~ 430 zł otrzymujemy bardzo funkcjonalne urządzenie nadawcze w postaci TARANIS QX7. Jest to zdecydowanie droższa aparatura od chociażby budżetowej FLYSKY FS-I6, lecz jest to bardzo zrozumiałe.
Przeogromna ilość funkcji, które możemy ustawić wedle siebie, wbudowany moduł nadawczy oraz miejsce na dodatkowy, możliwość programowania odbiorników, obsługa w standardzie do 16 kanałów, głośnik i komunikaty głosowe, wibracja, czytelny wyświetlacz, czy nawet czytnik kart pamięci – to właśnie funkcje, które otrzymujemy w ramach jednego urządzenia.
Dodatkowo należy wymienić ergonomię i dobra jakość użytych materiałów.
Niestety lekkiej goryczy dla mnie nadały zastosowane końcówki drążków.
Mimo, że wyglądają przyzwoicie – są dla mnie niewygodne i nie da się nimi precyzyjnie sterować opuszkami kciuków przez dłuższy czas.
Na szczęście można je wymienić na inne spośród dostępnych na rynku.





1 myśl o “TARANIS QX7 – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *